|
|
| Sadowa
Wisznia – miasto (ukr. Sudowa Wysznia) w powiecie Mosciska woj.
Lwowskiego. Lezy nad rzeka Wisznia (prawy doplyw Sanu). Do Przemysla –
44 km, do Lwowa – 48.. Stacja kolejowa Sadowa Wisznia znajduje sie na linii
Przemysl-Lwow. Miasto liczy 7000 mieszkancow. Sa 2 szkoly srednie, liceum
rolnicze, cegielnia, mlyn, remontowe zaklady, Panstwowe Stado Ogierow,
a takze dwie biblioteki, szpital i muzeum krajoznawcze.
Zabytki archeologiczne: osiedle z czasow kultury Przeworskiej, grodzisko Zamczysko-Waly X w., osiedle Deberki XI – XII w., osiedle Czworaki XII-XV. W poblizu miasta znajdowala sie mogila, zwana “Kopiec Tatarski” z mnostwem murow i zwalisk lochow. Pierwsze wzmianki o Sadowej Wiszni pochodza z 1230 roku. W roku 1368 misto otrzymalo prawo magdeburskie, razem ze zgoda krolewska na wykup wojtowstwa przez Piotra Kmita. W ciagu kolejnych wiekow miasto uzyskalo nowe przywileje m. in. w latach 1537, 1545, 1576, 1578, 1639, 1553, 1765 w Sadowej Wiszni odbywaly sie Generalne Sejmiki Wojewodztwa Ruskiego (Ziemi Lwowskiej, Przemyskiej, Sanockiej, Zydaczowskiej). Na temat sejmiku pisal m.in. Wincenty Pol w poemacie “Pamietnik J.M. Benedykta Winnickiego”. III czesc tego poematu nosi tytul “Sejmik jeneral wojewodztwa Ruskiego. Odprawiony 1766 r. w Sadowej Wiszni”. Wojewodztwa Ruskiego bywaly sejmiki Zawsze w Sadowej Wiszni – na gorze w Kosciele U Ojcow Reformatow. Tam jak na wesele, Z szesciu ziem przybywala na sejmik druzyna, I wszystkich pomieszczala niewielka miescina. Panowie mieli karczmy i wlasne gospody Raz na zawsze tez same - w dworkach wojewody. Stawali Sanoczanie – partyi Podkomorskiej – Pan Mniszech stal we dworze w oficynie dworskiej, Przyjmowal zwykle szlachte Zydaczowskiej Ziemi – Ksiaze Jeneral znowu mial wlasny dom w miescie I caly Rynek trzymal z partyzanty swymi – A pan sedzia Chojnacki z drobna szlachta wreszcie Stawal u Reformatow na gorze w klasztorze, I mial tam i spizarnie i piwnice w porze, A i cele niewielka tuz przy kanafarzu, I przyjaciol swych goscil zawsze w refektarzu, To choc zjazd byl najwiekszy, nie bylo klopotem, Bo w korytarzach szlachta sypiala pokotem; A gdy czasem zabraklo miejsca w refektarzu, To ksiadz gwardyan zastawial stoly w korytarzu, I kiedy do Mszy Swietej zjadl czlowiek sniadanie To bez jadla do doby byl wytrzymac w stanie. I chyba na podkurek znow troche przetracil, Ztad tez partyi Sedziego nikt zdradz nie zmacil… Kosciol w Sadowej
Wiszni ufundowal Krol Kazimierz Wielki w 1368 r., ale dopiero w 1393r.
wzmiankowany jest pleban Tomasz. W polowie XVI w. proboszczem byl Marcin
Krowicki, pozniej znany dzialacz kalwinski. Jego malzenstwo, a nastepnie
– oficjalne przejscie do obozu reformacyjnego spowodowalo utrate
przez parafie wczesniejszych przywilejow i uposazenia, przywroconych tylko
przez Zygmunta III w r. 1605. Nowy kosciol, pod wezwaniem Sw. Mikolaja,
murowany, zaczal budowac Jakub Solikowski, proboszcz wisniewski, a dokonczyl
Kasper Rozynski – kanonik przemyski. Konsekrowal kosciol w r. 1620 Jan
Wolyk - biskup Przemyski. Kosciol splonal w 1785 r. Terazniejszy
Kosciol parafialny p.w. N.M.P. Wspomozenia Wiernych w Sadowej Wisznni zaczeto
budowac w 1884 r., a w 1890 r. on zostal poswiecony. Ostatnim ksiedzem
przed zamknieciem byl wikary Boleslaw Taborski, obecnie biskup-senior w
Przemyslu. Po wojnie kosciol zamknieto, wyposazenie
uleglo zniszczeniu. 1989 r. – odzyskanie kosciola przez wiernych, odrodzono
rzymsko-katolicka parafje. Po remoncie i otwarciu kosciola w Sadowej
Wiszni, Msze Swiete odprawial ks. Dziekanatu Mosciskiego, niestrudzony
Jozef Legowicz. W Sadowej Wiszni urodzil sie znany pisarz prawoslawny
– Iwan Wiszenski, przeciwnik Unii Brzeskiej.
W miescie byl takze klasztor OO. Reformatow zalozony w 1730 r. przez dziedzicow miasta, kasztelana lwowskiego Jana Sieminskiego i lowczego kijewskiego – Franciszka Zawadskiego. Wolne miejsce pod budowe klasztoru nadal sam kroll August II. Kosciol w klasztorze OO. Franciszkanow-Reformatow w Sadowej Wiszni byl pod wezwaniem Wniebowziecia Najswietszej Marji Panny. Autor proektu budowy klasztoru – wloch Pawel Fontana. Klasztor Reformatow w Sadowej Wiszni jest znany rowniez z kultu obrazu Sw. Antoniego, w oltarzu pod takim samym wezwaniem. Oltarz Sw. Antoniego z Padwy ufundowala zona kasztelana, Dorota Siemienska. Pierwsza wzmianka o cudzie pochodzi z r.1752, od tego czasu Sadowa Wisznia staje sie znacznym osrodkiem pielegrzymkowym, odwiedzanym szczegolnie tlumnie w czas odpustu – 13 czerwca. 7.09.1945 r. Reformaci zostali zmuszeni do opuszczenia Sadowej Wiszni. Wiekszosc mieszkancow Sadowej Wiszni to wierni Ukrainskiej Prawoslawnej Autokefalicznej cerkwi p.w. Sw. Trojcy, troche mniej wiernych w Ukrainskiej Greko-Katolickiej cerkwi p.w. Chrystusa Zbawiciela (Spasa). Dziedzicami Sadowej Wiszni w XIX w. byli Jasnie Wielmozna p. Henrieta Hrabianka Komorowska oraz Antonina z Hrabiow Komorowskich hrabina Bakowska. Od poczatku XX w. – Jan Mars herbu Noga, a po nim – Krzysztof Mars Noga. Ostatni burmistrz w Sadowej Wiszni – Wlodzimierz Paygert herbu Prus. Oltarz laskami slynacy
w kosciele Br. Mn. (00. Reformatow) w Sadowej Wiszni.
Istnieja miejsca szczegolnie uprzywilejowane przez Boga,
na ktorych z wieksza hojnoscia rozdziela Bog swoje laski. Do takich
miejsc mozna zaliczyc oltarz Sw. Antoniego w kosciele O. Reformatow w Sadowej
Wiszni. Juz od chwili zalozenia klasztoru datuje sie gorace nabozenstwo
wiernych do Sw. Cudotworcy. Dowodem tego sa liczne wota. Zawieszali je
w roznych czasach rozmaici ludzie jako znak wdziecznosci za
Lecz nie tylko w tym jednym dniu lud garnie sie pod opieke Przemoznego Cudotworcy. Prawie codziennie u stop oltarza Sw. Antoniego szukaja pomocy i pociechy ludzie, ktorym grozi lub dotknelo juz nieszczescie. A jak Sw. Cudotworca wynagradza te wielka ufnosc w Nim pokladana Swiadcza naiwymowniej kroniki klasztoru. Miedzy innymi czytamy tam opisane nastepne zdarzenia: Dnia 2 stycznia 1912 r. pewna mieszczanka z Wiszni zamowila Msze Sw. przed oltarzem Sw. Antoniego na podziekowanie za uzdrowienie jej syna z ciezkiej choroby, zwanej pospolicie padaczka. Przed rokiem o tym samym czasie ofiarowala ona syna swego Sw. Antoniemu z prosba o zdrowie, bo ludzkie srodki lecznicze okazaly sie bezskuteczne. Od tej chwili choroba nie powtorzyla sie ani razu. Syn jej cieszy sie jak najlepszem zdrowiem. Zeznanie to uczynila wobec kilku powaznych swiadkow. Czytamy dalej jak pewien wiesniak z dalszych okolic serdecznie dziekuje Sw. Antoniemu za cudowne ocalenie zagrody w czasie pozaru wsi. Z niewiadomej przyczyny - mowi on -wybuchl ogien w nowej wiosce i szybko przenosil sie z dachu na dach, splonelo juz kilka zagrod. Wiatr - w strone mego domu. Sprzety zapalonych snopow zasypywaly podworze. Wkrotce zapalil sie dom najblizszego mego sasiada. Zdawalo sie, ze teraz juz nikt nie potrafi uratowac mej chaty i zostane z dziecmi bez dachu nad glowa. Rzucilem sie wtedy na kolana i z glebi serca z wielka ufnosca zebralem u Sw. Antoniego cudu, bo tylko cudem mogla ocalec moja zagroda. Wtem wiatr zmienil kierunek. Snopy iskier gnal w strone lak. Otucha wstapila w ratujacych. Po dlugich godzinach ciezkiej pracy ogien ugaszono. Dom moj zostal nietkniety, za co skladam serdeczne dzieki Sw. Dobroczyncy. Kronika zawiera kilkanascie podobnych podziekowan.. Wieki minely, odkad serce Sw. Antoniego na tej ziemi bic przestalo a oto jeszcze dzis zdumiewac sie musimy nad rozglosem Jego czci, jaka darza Go wierni, nad ufnoscia, z jaka do Niego sie garna, nad blogim wplywem, jaki On wszechstronnie wywiera. Wielka zaiste obdarzyl Bog chwala Sw. Antoniego, skoro tak dobroczynnym pozwala Mu cieszyc sie wplywem na sprawy ludzkie. Bog jest przyczyna wszystkiej chwaly, jaka sie cieszy Sw. Antoni Padewski, dlatego Bogu skladajmy najwyzsze dziekczynienie za to, ze za zycia uczynil Go gorliwym apostolem, opiekunem ucisnionych i nieslychanie wielkim cudotworca, a po smierci rozslawil Go jeszcze glosniejszemi cudami. Sw. Antoniemu zas oddajmy czesc za to, ze swoja anielska cnota, pragnieniem meczestwa, gorliwoscia o chwale Bogu i zbawienie dusz na takie wywyzszenie zasluzyl sobie u Boga. |